"To miał być dowcip?". Burza po słowach marszałka Sejmu w TVP
W nocy z 29 na 30 lipca polskie i sojusznicze systemy rozpoznania wykryły aktywność rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu oraz kilkanaście pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą. O godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej pojawił się niezidentyfikowany obiekt lecący w kierunku zachodnim. Do jego przechwycenia skierowano myśliwiec F-16, jednak sześć minut później obiekt zniknął z radarów. W rejon wysłano również śmigłowiec Mi-24, którego załoga wskazała prawdopodobne miejsce upadku w pobliżu Tarnawy-Kolonii.
O incydent został zapytany Włodzimierz Czarzasty, który gościł w czwartek w programie Justyny Dobrosz-Oracz w TVP Info. Jego słowa wywołały burzę w sieci.
Czarzasty szokuje w TVP Info. Burza po rozmowie z Dobrosz-Oracz
W programie "Pytanie dnia" Włodzimierz Czarzasty, w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz marszałek Sejmu podkreślał, że wydarzenie pokazuje, jak ważne jest wzmacnianie bezpieczeństwa kraju oraz rozwój systemów obronnych.
– To pokazuje, jak absurdalne były dyskusje na temat zablokowania SAFE, jak potrzebny jest Polsce nowoczesny sprzęt do obrony przede wszystkim, jak niepotrzebne są kłótnie z Ukrainą. (...) Jak ta wojna jest blisko, co by się stało, gdyby Ukraina upadła – mówił polityk.
Czarzasty zaznaczył również, że wojna tocząca się za wschodnią granicą niesie realne zagrożenia także dla Polski.
– Jest wojna, takie rzeczy mogą potencjalnie mieć miejsce i wszystko trzeba zrobić, żeby zabezpieczyć Polki i Polaków przed takimi sytuacjami – podkreślił.
W dalszej części rozmowy marszałek Sejmu zwrócił uwagę na sposób informowania mieszkańców o zagrożeniu. Jego zdaniem po uruchomieniu syren alarmowych zabrakło ważnego elementu komunikacji.
– Błędem, który trzeba natychmiast poprawić, jest to, że ludzie nie dostali SMS-a po całej tej akcji – ocenił.
Chwilę później prowadząca przywołała nagranie opublikowane przez Mariusza Błaszczaka. Były minister obrony narodowej pytał w nim: "Dlaczego ten obiekt nie został zestrzelony, zanim spadł?".
Odpowiedź Czarzastego okazała się najbardziej komentowanym fragmentem rozmowy. – Jakby został zestrzelony, też by spadł – stwierdził.
Nagranie szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych i wywołało liczne komentarze. Część internautów skrytykowała wypowiedź marszałka Sejmu, zarzucając mu niestosowny ton.
"Normalnie zażenowanie, słuchając tego", "To miał być dowcip?" – czytamy w komentarzach.